LKS Juventus Poraż - strona nieoficjalna

Strona klubowa

Zegar

Logowanie

Kalendarium

23

08-2017

środa

24

08-2017

czwartek

25

08-2017

piątek

26

08-2017

sobota

27

08-2017

niedziela

LKS Orły Górzanka - LKS Juventus Poraż - 13:00

28

08-2017

pon.

29

08-2017

wtorek

Najnowsza galeria

Halowy puchar Burmistrza
Ładowanie...

Ankiety

Czy drużynie Juventusu uda się w sezonie 2016/17 wywalczyć awans do A-klasy ?

Najlepsi typerzy

Zaloguj się, aby typować.
Lp. Osoba Pkt.
1. .....i 115

Prognoza Pogody

 

 

Statystyki

Brak użytkowników
zalogowanych i 1 gość

dzisiaj: 136, wczoraj: 501
ogółem: 865 877

statystyki szczegółowe

Regulamin strony

Administrator strony nie ponosi odpowiedzialności za treść zamieszczanych komentarzy oraz wpisów. Jednocześnie zastrzega sobie możliwość usuwania lub edytowania wulgarnych i obraźliwych komentarzy oraz wpisów.

Zabrania się wykorzystywania danych oraz treści zamieszczonych w serwisie w sposób, który mógł by narazić dobre imię klubu LKS Juventus Poraż oraz dobre imię innych osób.

Aktualności

Pierwszy wiosenny punkt

  • autor: marcin3717, 2017-04-09 16:28

    Swoją pierwszą wiosenną zdobycz punktową dopisali dziś na swoje konto piłkarze Juventusu. Podopieczni Daniela Niemczyka zmierzyli się dziś w ramach piętnastej kolejki rozgrywek o mistrzostwo krośnieńskiej B-klasy na stadionie w Niebieszczanach z gośćmi z Pielni. W grze naszego zespołu widać było duży progres. Krótko mówiąc dzisiejszy mecz biało-czarnych dało się oglądać. Wynik spotkania jako pierwsi otworzyli goście jednak cała pierwsza połowa była bardzo wyrównana. Akcje bramkowe z jednej i drugiej strony boiska sprawiły, że mecz mógł się podobać. Nasi zawodnicy zdołali wyrównać po bramce Pawła Osenkowskiego. Niestety tuż przed końcem pierwszej połowy kiedy nasza gra wyglądała już bardzo dobrze po błędzie przy żucie wolnym straciliśmy bramkę do szatni. Nie podcięło to skrzydeł naszym zawodnikom wręcz przeciwnie. Piłkarze Juventusu z jeszcze większym zapałem wyszli na boisko i w drugiej połowie zostawili na nim mnóstwo zdrowia i sił. Do wyrównania nasz zespół doprowadził Edek Latusek, którego bramka z rzutu wolnego z ponad trzydziestometrowej odległości niewątpliwie była ozdobą dzisiejszego meczu. Na pewno po dzisiejszym remisie pozostaje spory niedosyt zwłaszcza biorąc pod uwagę niewykorzystane sytuację, których nie brakowało. Weźmy pod uwagę choćby poprzeczkę Pawła Osenkowskiego z pierwszej połowy meczu i słupek Marcina Latuska w drugiej połowie. Jednak piłkarze Orionu także mieli swoje sytuacje po których mogli ponownie wyjść na prowadzenie. Więc remis w tym spotkaniu wydaje się być wynikiem sprawiedliwym.

więcej w rozwinięciu...

LKS Juventus Poraż wystąpił w składzie: Piotr Pietryka, Grzegorz Łukaszyk, Damian Pałys, Mateusz Pleśniarski, Dawid Czech, Marcin Latusek, Edward Latusek C, Adrian Janik, Mateusz Mołczan (Jakub Wylota), Paweł Osenkowski, Daniel Wach

Bramki dla naszego zespołu zdobyli: Paweł Osenkowski, Edward Latusek

W ósmej minucie spotkania po błędzie naszych obrońców zawodnik gości przejął piłkę w okolicy szesnastego metra. Spróbował strzału z dystansu. Na szczęście trafił tylko w boczną siatkę. Dwie minuty później z piłką do narożnika boiska zabrał się Marcin Latusek. Dobrze wrzucił w pole karne gdzie do strzału składał się Paweł Osenkowski. Pięknie uderzył przewrotką.Niestety trafił w poprzeczkę. W 12 minucie meczu piłkę na rzucie wolnym w okolicy 30 metra ustawił zawodnik gości. Uderzył dobrze po ziemi na szczęście czujny był Piotrek Pietryka, który wyłapał jego strzał. Sześć minut później piłka z boku boiska powędrowała do środka do Mateusza Mołczana. Ten zdecydował się na strzał z dystansu niestety przestrzelił. W 21 minucie spotkania błąd w rozegraniu piłki popełnili nasi zawodnicy. Z kontrą wyszli goście a ich zawodnik po długim podaniu znalazł się z sytuacji sam na sam z Piotrkiem, który na szczęście zdołał sparować piłkę na rzut rożny. W 24 minucie meczu zawodnik Orionu ruszył z piłką przy bocznej linii boiska. Minął naszego obrońcę i podał futbolówkę do niepilnowanego kolegi a ten bez zastanowienia uderzył po ziemi z okolicy szesnastego metra i nie dał szans na interwencję Piotrkowi. Dwie minuty później piłkę z rzutu wolnego w pole karne Orionu zagrywał Edek Latusek. Futbolówkę głową zbił Daniel Wach a ta spadła wprost pod nogi Pawła Osenkowskiego, który z bliskiej odległości wpakował ją do siatki doprowadzając do wyrównania. W 40 minucie futbolówkę na środku boiska wywalczył Edek Latusek. Zdecydował się na strzał z dystansu . Niestety golkiper gości sparował jego strzał.Tuż przed gwizdkiem kończącym pierwszą połowę zawodnik gości ustawił piłkę na rzucie  wolnym w narożniku boiska zagrał płasko w pole karne gdzie zrobiło się małe zamieszanie. Niestety żaden z naszych zawodników nie zdołał wybić piłki, a któryś z piłkarzy Orionu z bliskiej odległości wpakował futbolówkę do siatki. 

Dwanaście minut po rozpoczęciu drugiej połowy długie podanie otrzymał napastnik gości. Nasi obrońcy pozwolili mu oddać strzał w kierunku bramki na szczęście ten spudłował. W 61 minucie meczu piłkę z rzutu wolnego z odległości około 40 metrów w pole karne rywali posłał Edek Latusek. Podbita przez któregoś z zawodników gości piłka trafiła ostatecznie na głowę Pawła Osenkowskiego. Niestety Paweł nie miał dobrej pozycji do strzału i uderzył zbyt lekko aby pokonać golkipera Orionu. W 56 minucie spotkania piłkę na rzucie wolnym przy bocznej linii boiska w odległości ponad trzydziestu metrów od bramki rywali ustawił Nasz kapitan Edek Latusek. Oddał wyśmienity strzał nie dając szans na interwencję golkiperowi gości i doprowadził do wyrównania. Dwie minuty później znów z wolnego z podobnej odległości próbował uderzać Edek. Niestety tym razem dobrze interweniował golkiper gości. W 70 minucie spotkania znakomite prostopadłe podanie otrzymał Marcin Latusek. Można powiedzieć, że wyszedł na pozycję sam na sam niestety z dość ostrego konta i odległości nie większej niż dziesięć metrów do bramki trafił w słupek. W 82 minucie meczu dobre długie podanie otrzymał Paweł Osenkowski. Znalazł sobie miejsce do oddania strzału. Niestety uderzając z dystansu mocno przestrzelił. Minutę później z dobrą kontrą wyszli piłkarze Orionu. Ich zawodnik po prostopadłym podaniu znalazł się praktycznie sam przed naszą bramką. Na szczęście sytuację uratował Dawid Czech, który wślizgiem zablokował strzał zmierzający w bramkę. W 86 minucie spotkania piłka po rzucie z autu powędrowała na środek boiska do Marcina Latuska. Ten zdecydował się na strzał z dystansu. Niestety minimalnie przestrzelił. Minutę później piłkę z wolnego w pole karne Orionu posłał Edek Latusek. Najwyżej do futbolówki wyskoczył Paweł Osenkowski. Niestety uderzając głową przeniósł piłkę nad poprzeczką. Gorąco pod naszą bramką zrobiło się tuż przed końcowym gwizdkiem. Błąd przy wyprowadzeniu piłki popełnił Grzesiek Łukaszyk. Zawodnik Orionu przejął futbolówkę i zagrał w nasze pole karne gdzie zrobiło się małe zamieszanie. Na szczęście Piotrek Pietryka zdołał wybić futbolówkę na rzut rożny.


  • Komentarzy [2]
  • czytano: [134]
 

autor: ~obiektywnie 2017-04-09 23:48:54

avatar dobry mecz. wyróżnił się Wach. co w tej klasie robi? z tymi płucami i walecznością kilka klas wyżej! dwóch takich i kondycyjnie każda drużyna siada. było widć dzisiaj po obronie Pielni. zabrakło kilka minut i ten mecz byłby wygrany


autor: ~odpowiedz do obiektywnie 2017-04-11 21:58:16

avatar "zabrakło kilka minut i ten mecz byłby wygrany" no nie do końca się z tym zgodzę.Bo moim zdaniem Pielnia na samym koncu miała dwie setki i zmarnowała a na dodatek Bramkarz z Pielni zaj*bał im dwie bramki.I chce za zaznaczyć że nie jestem ani z Poraża ani z Pielni. Ale wynik sprawiedliwy mimo wszystko.Pozdrawiam


Dodaj swój komentarz

Autor: Treść:pozostało znaków:

Nasi partnerzy